Teoria i praktyka (casus)

Kończenie studiów na wydziale prawa ma tę zaletę, że świadomość bardzo wielu różnych przepisów zaczyna być naturalną częścią zasobów mózgu. W zasadzie, dzieje się to mimo woli, zwłaszcza gdy w gronie studentów rozmawia się o życiowych niedoborach – wolności, miłości, pieniądzach i alkoholu (w różnych kombinacjach).
 
Wiadomo, w pubie, lub innym miejscu rejestrowanej konsumpcji, sprawa jest prosta – płacisz, pijesz, wychodzisz. Co innego plener i domówki. Wachlarz możliwości w takim settingu poszerza się o tzw. zasoby własne. No i właśnie – każdy jest przekonany, że skoro produkcja odbywa się na własny użytek to wszystko jest dozwolone.
 
Niestety, nic bardziej mylnego – produkcja alkoholu etylowego, nawet wyłącznie na własny użytek, jest nielegalna.
 
Oczywiście, temu nie podlega piwo i wyroby winiarskie wytwarzane hobbystycznie. Spirytus i każdy bimber odpada.
 
Każdy?
A nie.
 
Otóż bimber ze śliwek, czyli Śliwowica™ może być produkowany ze względu na to, że
 
„Organy ścigania nie reagują na nielegalną produkcję tego typu alkoholu na zasadzie tzw. umowy społecznej.”
 
Morał jest krótki: nawet najbardziej doskonała teoria, musi mieć umocowanie w rzeczywistości, a nie tylko w papierze, do jej pełnej egzekucji.